Energia odnawialna

Wykorzystanie energii odnawialnej domowym sposobem – w Polsce – Zrób To Sam!


Home » DIY

Akwaponika – jakość wody

Przeglądając różne strony dotyczące akwaponiki spotkać się czasami można z informacjami dotyczącymi pomiarów parametrów wody. Ludzie żalą się, że azotany mają za wysoko, że im ryby giną a posadzone rośliny kiepsko rosną. Niby powinny rosnąć dobrze, gdy światła dość i azotanów (a i pewnie innych składników) pod dostatkiem. Otóż nie koniecznie. Woda może mieć cały komplet wymaganych do życia i prawidłowego rozwoju roślin zestaw składników.

Czasami niestety – rośliny nie są w stanie ich przyswoić. Dla czego? Nieprawidłowe pH! Część składników niezbędnych roślinom do życia jest dostępnych tylko w postaci związków chemicznych, które są stabilne i przyswajalne tylko w określonym zakresie pH. Tak jest na przykład z żelazem. Nie trzeba być rolnikiem z doktoratem, by wiedzieć, że braków żelaza – czy to u ludzi, czy u roślin – zardzewiałymi gwoździami nie uzupełnimy. Jeśli roślina nie ma pod dostatkiem żelaza – zaczyna cierpieć na swego rodzaju roślinną awitaminozę (żelazo witaminą nie jest, ale ten brak dobrze ukazuje ten problem) – chlorozę. Poczynając od najmłodszych części roślin, powoli aż po starsze roślina zaczyna żółknąć. Przestaje prawidłowo rosnąć, obumiera. Ja o tym wcześniej niby wiedziałem, lecz nie przykładałem takiej wagi do pH, aż… nie zmierzyłem jaki jest jego poziom i nie skojarzyłem faktów – moje rośliny zaczęły w oczku dobrze rosnąć po dodaniu torfu i… deszczowi, który padał blisko tydzień i podmienił chyba większość wody, dzięki czemu pH wody spadło.

W hydroponice optymalne pH to około 6, w akwaponice 6,8-7,2 (niektóre źródła podają zakres 6 – 7). Skąd te różnice? Trudno powiedzieć. Takie dane wyczytać można na stronach traktujących o hydro(akwa)ponice. Możliwe, że to kwestia kompromisu pomiędzy dobrem ryb, roślin i wydajnością procesów cyklu azotowego w zbiorniku. Zmierzone dziś pH to 8,5 – to dużo za dużo. Tak wysoki poziom pH tłumaczył bym podmianami wody z kranu, w którym mam pH 7 (niby takie pH to neutralne, ale… mam bardzo twardą wodę, w ogóle to temat na odrębny wpis – muszę kupić jeszcze dodatkowe testy na twardość węglanową i ogólną, dopiero wtedy będę miał pełny obraz). Woda odparowuje, zagęszczając niejako wodę w oczku. Każda podmiana dostarcza kolejnych związków podnoszących pH. Kiedy widać zbyt wysokie pH, jeśli nie mamy testów (zachęcam do kupna!)? Dobrym indykatorem (wskaźnikiem) pH jest żabiściek – jeśli rośnie kiepsko – ma małe listki, które brązowieją – w pierwszej kolejności trzeba sprawdzić pH wody. Prawie pewne, że jest zbyt wysokie.

 

Jak obniżyć pH wody

Idealnym sposobem jest użycie filtra RO (odwróconej osmozy). W skrócie, bez wdawania się w fizykochemiczne szczegóły z filtra takiego wychodzi woda niemal jak destylowana. Niestety to duży koszt, tym bardziej jeśli mamy zamiar używać takiego filtra do dopełniania wody w oczku. Co więc począć? Wodę trzeba trochę zakwasić. Idealnie nadaje się do tego kwas siarkowy.

Wczoraj do beczki 220L nalałem prawie do pełna wody (powiedzmy 200L). pH wody z kranu wyniosło 7. Dodałem około 20 cm3 kwasu siarkowego – dostępnego na każdej stacji benzynowej. pH z 7 spadło do 6,5. Taka woda po dobie „odstawania” się spływa wężem do oczka. Wąż jest cienki, strumień niewielki. Beczka powoli się opróżnia ale i też zmiany pH w oczku nie są przez to gwałtowne (wodę z węża skierowałem dodatkowo w okolice filtra, by tam sprawnie została wymieszana z resztą wody w oczku). Zaraz „nastawię” kolejną beczkę. Jutro sprawdzę jakie jest pH (przypuszczam, że bardzo się nie zmieni przez duży tzw „bufor” w postaci związków wapnia i magnezu) i wpuszczę do oczka kolejną beczkę. Oczko zalane jest niemal „pod korek” – część wody wyleje się do ogrodu. To dobrze. „Zużyta” woda podmieni się na nową.
Na koniec, za radą wielu akwarystów na wielu forach – odradzę używanie innych kwasów – solnego, fosforowego (ortofosforowego) czy azotowego. Pierwszy zasoli wodę a drugi i trzeci będzie niezłą pożywką dla glonów. Z tego co sprawdziłem - jedynie kwas siarkowy daje oczekiwane rezultaty – obniżenie pH wody bez dużych skutków ubocznych. Kwas siarkowy – elektrolit do akumulatorów jest świetnym rozwiązaniem – to jest mocny, dość stężony kwas, którego używanie nie daje skutków ubocznych.
Do mojej akwaponicznej uprawy – nim pH odpowiednio nie spadnie – zamówiłem dolistny nawóz żelazowy – chelat żelaza. Odpowiednim roztworem spryskuje się rośliny, które pobierają składniki (żelazo) przez liście. Będę go używał aż pH w oczku spadnie do odpowiedniego poziomu.

Aktualizacja

Jak napisałem – tak zrobiłem. Poza testem pH kupiłem jeszcze testy kH oraz gH. W kranie (woda z własnej studni) mam parametry dość nieciekawe – kH 15, gH 21, pH7. W oczku, dzień czy dwa po napisaniu tego wpisu miałem kH 12,  gH 19 i pH 8. O ile pH nie spadło znacząco, to widać różnicę w kH (co jest w sumie oczywiste – nim pH zejdzie w dól, trzeba też obniżyć kH – bufor o którym wspominałem). Dziś zmierzyłem tylko kH i pH. O ile pH jest stabilne (w okolicy 8 ale niżej niż przy pierwszym teście), to kH spadło znacząco. Przed chwilą wykonany test wykazał kH na poziomie około 9. W porównaniu do pierwszego testu – 12 kH w oczku i 15 w kranie to dobry wynik. Do wody przy jednej z podmian dodałem co nieco opisywanego wcześniej chelatu żelaza.

Pierwsze efekty podmian wody zmiękczanej kwasem siarkowym widać po moczarce kanadyjskiej, która dość się u mnie rozrosła. Praktycznie od samego rana do wieczora bąbluje jak szalona (produkowanego tlenu jest tak dużo, że nie jest już w stanie rozpuszczać się w wodzie i z roślin uchodzą jego bąbelki). Nie urosła może znacząco, ale znacząco ubyło białego nalotu z liści, który był efektem odwapnienia organicznego. Odwapnienie organiczne powstaje w momencie, gdy roślinom zaczyna brakować dwutlenku węgla – by go pozyskać rozkładają dostępne w wodzie minerały. Efektem ubocznym jest „kamień kotłowy”, który osadza się na ich liściach. Problem ten pojawia się przede wszystkim przy deficycie CO2 i mocnym oświetleniu.

Obsada oczka nie zmieniła się znacząco (nie przybyło w tym czasie znacząco CO2), więc zanik „kamienia” upatrywał bym w obniżeniu kH oraz wzroście roślin. Część się rozpuściła, część „obsypała” się z liści na dno. To są oczywiście moje gdybania…



Wpisy powiązane tematycznie:

  1. Naturalna hydroponika – akwaponika Wstępnie o akwaponice wspomniałem na stronach Wiki Energii Odnawialnej. Wcześniej nie jeden raz spotykałem się...

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera!

Nie znalazłeś tutaj tego, czego szukałeś?

Użyj wyszukiwarki!

Zaciekawił Cię ten temat? Skomentuj przez formularz poniżej, albo

Zarejestruj się na Forum!

2 komentarzy na forum

Skomentuj!

Komentarze na Forum Energia Odnawialna pojawiają się z opóźnieniem, gdyż każdy komentarz jest moderowany - w trosce o jakość forum. Zachęcam do zupełnie bezpłatnej rejestracji na forum. Rejestracja umożliwia swobodne komentowanie oraz śledzenie dyskusji, możliwość powiadomień mailowych oraz - co nie mniej ważne - możliwość komunikowania się pomiędzy czytelnikami tych stron (a nie jest ich mało!).

Internauci trafili tutaj szukając: indykator co2, jak zmierzyć ph wody, akwaponika w polsce, jak sprawdzić ph wody, jak obniżyć ph wody